Grzegorz Lato nigdy nie gryzł się w język. Zawsze mówił to co myśli, nawet jeśli jego opinie były mocno kontrowersyjne. Nie inaczej jest teraz, choć tym razem jego słowom trudno odmówić zasadności.

Od 4 października do 20 listopada 2019 roku kibice reprezentacji Polski mogli wybierać swoją Reprezentację 100-lecia. Ostateczną jedenastkę poznaliśmy 6 grudnia podczas uroczystej Gali zorganizowanej z okazji obchodów stulecia PZPN.

W styczniu 2019 roku, decyzją Prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniewa Bońka, powołano specjalną kapitułę, która wraz z kibicami decydowała o kształcie Reprezentacji 100-lecia. To właśnie ona wybierała „11” 100-lecia PZPN. To jej decyzję skomentował Grzegorz Lato.

Przewodniczącym Kapituły został wybrany Senator Andrzej Person. W jej skład weszli byli selekcjonerzy reprezentacji Polski. Byli to: Antoni Piechniczek, Jacek Gmoch, Paweł Janas, Jerzy Engel, Adam Nawałka i – jako przedstawiciel Klubu Seniora – Henryk Apostel. W kapitule znaleźli się również członkowie Komisji Mediów i Marketingu PZPN oraz przedstawiciele polskich mediów.

Grzegorz Lato znalazł się „11”, ale uważa, jej tworzenie nie było końca potrzebne. Sam zresztą odmówił wytypowania swojej jedenastki. Dlaczego?

Kontrowersje wokół „11” 100-lecia PZPN

– Powiedziałem, że te pamiątkowe statuetki otrzymaliśmy jak ambasadorowie tej setki wspaniałych piłkarzy. Nie wiem czy do końca tak to powinno wyglądać. Bo wiadomo, że jakby tej „jedenastki” nie ustawić, to i tak będą również pytania, komentarze i wątpliwości – mówi Grzegorz Lato.

Legenda polskiej piłki zwraca również uwagę, że spotkał się opiniami swoich kolegów o „11” 100-lecia PZPN-u. Wielu z nich było rozczarowanych.

– Nawet dzień po gali rozmawiałem z wieloma wspaniałymi piłkarzami, którzy byli trochę rozczarowani takim werdyktem. Bo weźmy np. Andrzeja Szarmacha, wicekróla mistrzostw świata, którego w tej „jedenastce” nie było. Uczestnika także mistrzostw w Argentynie w 1978 roku i mistrzostw w Hiszpanii w 1982 roku.

Sam Grzegorz Lato miał inny pomysł na przeprowadzenie takiego plebiscytu. Usłyszał jednak, że było już za późno, by wprowadzać jakieś zmiany.

– Mój pomysł był taki, żeby nagrodzić wszystko stu piłkarzy na 100-lecie PZPN. A nasi kochani kibice mogliby też sami w domu wybrać sobie taką swoją, wymarzoną reprezentację. To byłoby chyba najlepsze rozwiązanie – podsumował.

  1. Leo Beenhakker wściekły na prezesa PZPN. „Boniek kłamie”
  2. Były reprezentant Polski o sędziach: nie patrzmy na tych idiotów!
  3. Poznaliśmy rywali Polaków przed EURO 2020. Będzie trudno!
  4. Gdzie Polacy będą zgrupowani w trakcie EURO 2020? Znamy lokalizację
  5. Znamy ćwierćfinalistów Totolotek Pucharu Polski. Kiedy losowanie par?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here