Kamil Stoch. Z pewnością skoczkowie narciarscy ucieszyli się z zapowiedzi polskiego rządu, dotyczących łagodzenia obowiązujących aktualnie obostrzeń Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, na początku maja zostaną otwarte Centralne Ośrodki Sportu, w tym Zakopane i Szczyrk. Niestety, na horyzoncie pojawiły się poważne problemy, które dotkną m.in. naszego multimedalistę olimpijskiego – Kamila Stocha.

Powrót na skocznie jest możliwy tylko przy zachowaniu odpowiednich zasad sanitarno-higienicznych. Zgodnie z nimi, między osobami, znajdującymi się na skoczni, musi być zachowany bezpieczny dystans. Poza tym, obowiązuje zakaz korzystania z infrastruktury hotelowej COS.

Wiąże się z tym konieczność bezpośredniego przyjazdu na skocznie z miejsca swojego zamieszkania, a po treningu natychmiastowy powrót do domu. Tym reguł musi przestrzegać każdy, w tym Kamil Stoch. I tutaj zaczyna się problem.

Wg Jana Winkla, sekretarza generalnego Polskiego Związku Narciarskiego,  skoczkowie narciarscy nie mają potrzeby by korzystać z infrastruktury hotelowej COS.

Kamil Stoch. Ucierpi technika jego skoków?

To zdanie podziela także Minister Sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk, która stwierdziła, że skoczkowie mogliby przyjeżdżać na trening już ubrani, a potem wracać prosto do swoich domów. Niestety, w przypadku Kamila Stocha, Macieja Kota, a także Dawida Kubackiego może się to okazać sporym problemem.

Otóż wiosenne przygotowania powinny rozpocząć się na małych obiektach, a w tej chwili takowe posiada tylko Szczyrk. Gdyby Kamil Stoch oraz inni zawodnicy spod Zakopanego mieli postępować zgodnie ze słowami pani minister, to wstawaliby około godziny 5-6 rano, śniadanie jedliby w aucie, a do przejechania mieliby około 130 km. A to nie koniec, bo przecież musieliby jeszcze wrócić do domu.

Sztab szkoleniowy zapewnia, że będzie działał zgodnie z ustalonymi zasadami. Jednak nie ukrywa, że długa podróż Kamila Stocha na skocznię, może skutkować błędami w technice skoków. Po prostu jakość takiego treningu jest dużo gorsza niż wtedy kiedy skoczek jest w pełni wypoczęty.

Być może sprawę rozwiąże zapowiadane przez premiera otwarcie hoteli. Wówczas Kamil Stoch i inni „zakopiańscy” skoczkowie mieliby zapewniony nocleg. Na ciepły posiłek ciągle nie mogliby liczyć, gdyż restauracje mają nadal pozostać zamknięte. Jednak w obecnej sytuacji, dużo łatwiej przygotować sobie coś do jedzenia niż szukać miejsca do spania.

Źródło: onet.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here