Koronawirus zbiera żniwa również w sporcie. Na szczęście nie chodzi o bezpośrednie zarażenie wirusem, przez sportowców, ale sam strach wystarczy do odwołania wielu ważnych wydarzeń. Być może zostanie odwołany również wielki mecz, który ma odbyć się w najbliższy weekend.

Premier Włoch Giuseppe Conte podjął w sobotę decyzję o odwołaniu trzech weekendowych spotkań Serie A. Chodziło o mecze Interu z Sampdorią w Mediolanie, Atalanty z Sassuolo w Bergamo i Hellasu z Cagliari w Weronie.

Wszystkie to miasta leżące w Lombardii. To tam w ostatnich dniach wybuchła epidemia koronawirusa. Na jego skutek zmarło już pięć osób, a ponad sto zostało zarażonych. To ogromne niebezpieczeństwo. Dlatego Włosi muszą stosować najwyższe standardy bezpieczeństwa.

– Stale monitorujemy sytuację i będziemy ją na bieżąco oceniać. Zobaczymy jak będzie rozwijać się ta epidemia. Rozważamy przełożenie wszystkich przyszłotygodniowych meczów – powiedział premier Conte.

Doszło do tego, że czwartkowy mecz Ligi Europy pomiędzy Interem i Łudogorcem prawdopodobnie zostanie rozegrany przy pustych trybunach.

Tym meczem Włosi jednak specjalnie się nie przejmują. Dużo bardziej interesuje ich weekendowy hit Serie A, który może zdecydować nawet o tytule mistrza Włoch. Chodzi oczywiście o starcie Juventusu Turyn z Interem Mediolan.

Wątpliwe jest, by to spotkanie się odbyło, bo koronawirus nie odpuszcza. Możliwe jest, że mecz odbędzie się bez udziału publiczności.

  1. Robert Lewandowski wreszcie wyznał prawdę. Czekał z tym 8 lat
  2. VAR w Anglii to pośmiewisko! Zobaczcie, czego nie zauważyli sędziowie!
  3. Łukasz Piszczek usłyszał złe wieści. Borussia wciąż nie podjęła decyzji
  4. Krzysztof Piątek został oszukany przez Herthę? Poważne zarzuty!
  5. Już nie tylko Łukasz Piszczek. Kolejne polskie gwiazdy w Borussii

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here