Krzysztof Piątek w zimie na pewno nie trafi do włoskiej Fiorentiny. Jednoznaczną wypowiedź w tym temacie udzielił dyrektor sportowy klubu. Polak nie powinien się jednak martwić, bo jego pozycja w Berlinie poszła ostatnio w górę.

Krzysztof Piątek przed wyjazdem na zgrupowanie reprezentacji zagrał swój najlepszy mecz w tym sezonie Bundesligi. W meczu z Augsburgiem strzelił gola i dołożył asystę. Dodajmy do tego, że Polak wszedł na boisku w drugiej połowie. W przerwie zmienił kontuzjowanego Jhona Cordobę.

To Cordoba niemal od początku sezonu był pierwszym wyborem w Hercie. Piątek musiał zadowolić się jedynie rolą zmiennika. Teraz jednak ma się to zmienić, bo Kolumbijczyk doznał groźnej kontuzji. W tym roku na pewno już nie zagra.

„Jhon Cordoba nie będzie dla nas dostępny. Badania przeprowadzone w niedzielę rano potwierdziły uraz więzadeł w lewej kostce. Wracaj do zdrowia, Jhon!” – poinformował w mediach społecznościowych berliński klub.

Krzysztof Piątek niespodziewanie więc znalazł się w komfortowej sytuacji. W najbliższych kolejkach będzie miał pewne miejsce w podstawowej jedenastce. – Rozmawiałem z nim i już wie, że teraz zostanie naszym pierwszym wyborem – powiedział trener Bruno Labbadia.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Arkadiusz Milik znów na czołówkach mediów. Szykuje się transfer!

Dlatego taki obrót spraw raczej nie zapowiada rychłego transferu Polaka, a o nim mówiło się przecież od wielu tygodni. Krzysztof Piątek miał trafić do włoskiej Fiorentiny. Teraz jednak wydaje się to niemożliwe i nie tylko dlatego, że sytuacja naszego napastnika w Berlinie się zmieniła.

Otóż dyrektor sportowy Fiorentiny – Joe Barone – podkreślił, że tematu transferu po prostu nie ma. – Piątek? Mamy już odpowiednich napastników w klubie – powiedział Barone cytowany przez „La Gazzetta dello Sport”. – Już nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć, ich pracę z trenerem Cesare Prandellim – dodał.

Tym samym najbliższa przyszłość Krzysztofa Piątka raczej jest już znana.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here