Pięściarz kategorii cruiser Krzysztof Zimnoch, pomimo ostatniej porażki nie myśli o zakończeniu kariery. Wprawdzie zawodnik jeszcze nie trenuje, ale to nie przeszkadza mu w snuciu planów na temat kolejnych, potencjalnych walk.

Dawno niewidziany Zimnoch był gościem magazynu Fighters. W rozmowie z Ewą Brodnicką oraz Mariuszem Serafinem, pięściarz z Chodór odniósł się do pogłosek o ewentualnym zakończeniu kariery. Nie zabrakło także tematu Artura Szpilki, którego konflikt z Zimnochem przed laty elektryzował całą bokserską Polskę.

– Nie podjąłem żadnej decyzji na temat swojej kariery. Czekam na powrót ognia wewnątrz mnie. Jeśli poczuję, że powinienem wrócić na salę, będę trenował. Zobaczymy, czy ktoś będzie chciał zorganizować mój pojedynek – zadeklarował Krzysztof Zimnoch.

Kilka lat temu walka Zimnocha ze Szpilką interesowała całą Polskę. Panowie wzajemnie obrzucali się wyzwiskami, Szpilka deklarował niecne zamiary wobec Zimnocha podczas konferencji prasowej, a na stole leżały wielkie pieniądze do zarobienia.

W bieżącym momencie obaj zawodnicy są już raczej po drugiej stronie bokserskiej rzeki, a i Krzysztof Zimnoch ma nieco inne podejście do ewentualnej potyczki ze Szpilką. Chociaż takiej możliwości nie wyklucza.

– Do czego mi jest potrzebne starcie z Arturem? Jak wejdę z nim do ringu, to nie po pieniądze. Na ten moment nie ma tego tematu, ale jeśli propozycja będzie to na pewno się nad nią zastanowię – zapowiada pięściarz.

Krzysztof Zimnoch: Chętnie powalczę z Radczenką

Szpilka nie jest pierwszoplanową postacią w oczach Zimnocha, choć oczywiście nie wyklucza pojedynku z pięściarzem z Wieliczki. Co innego zawodnik, którego „The Pin” w ostatnim czasie pokonał w kontrowersyjnych okolicznościach. Sergiej Radczenko to możliwa opcja, dla której Zimnoch byłby gotowy ponownie stanąć w ringu.

– We wnętrzu miałem głos, że wygram walkę z Radczenką. Napisałem kilka wiadomości do Andrzeja Wasilewskiego i Tomka Babilońskiego. Na razie bez odzewu – mówi w wywiadzie Krzysztof Zimnoch.

Przypomnijmy, Krzysztof Zimnoch w ostatnich pojedynku przegrał przez nokaut w drugiej rundzie z Tomaszem Twardowskim. Organizator gali MB Boxing Night 6 Mateusz Borek, stwierdził wówczas, że porażka z Twardowskim to definitywny koniec kariery Krzysztofa Zimnocha.

  1. Zbigniew Boniek otwarcie straszy kluby? Ogromne konsekwencje!
  2. Andrzej Gołota mógł wygrać wielką walkę. Mike Tyson wyznał prawdę
  3. Paul Pogba zdradził tajemnicę sprzed wielu lat. Wszystko przez Fergusona!
  4. Decyzja rządu pokrzyżuje plany dokończenia ligi? Sezon zakończony?!
  5. Sportowe historie: Sven Hannawald. Najwyższa cena historycznego sukcesu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here