Marcin Najman nie daje o sobie zapomnieć. Były bokser przygotowuje się do kolejnej walki dla federacji Fame MMA, ale już teraz bawi się słowną szermierkę ze swoim rywalem. Czy jednak tym razem nie za ostro?

Marcin Najman kontynuuje swoją przygodę z federacją Fame MMA. Podczas szóstej gali super popularnej organizacji stoczy swoją kolejną walkę. W pierwszej wygrał z Bonusem BGC.

Marcin Najman nie daje o sobie zapomnieć. Jeszcze wiosną zapowiadał, że kończy karierę i nie będzie już więcej walczył. Teraz jednak przygotowuje się do kolejnej walki w organizacji Fame MMA. Podczas gali w Gdańsku wygrał przez nokaut w pierwszej rundzie z Bonusem BGC.

To jeden z najbardziej rozpoznawalnych i kontrowersyjnych sportowców w naszym kraju. Marcin Najman, choć w ostatnich latach swoje pojedynki zwykle przegrywał, to potrafił na sobie skupić całą swoją uwagę. Bowiem potrafi zainteresować swoją osobą opinię publiczną.

Marcin Najman – walka na Fame MMA 6

Dlatego nie inaczej jest teraz. Jeszcze kilka miesięcy temu zarzekał się, że w tym roku kończy karierę. Miał to zrobić tuż po organizowanej przez siebie w kwietniu, bokserskiej gali w Starachowicach. Nie zrobił jednak tego. Dał się namówić włodarzom nowej organizacji FFF na jeszcze jeden pojedynek.

Podczas tej gali przegrał już w pierwszej rundzie z Pawłem „Trybsonem” Trybałą. To miała być jego ostatnia walka. Zresztą on sam to mówił w zapowiedzi walki z „Trybsonem”. Mówił wówczas, że skończył już zawodową karierę.

Postanowił jednak wrócić. Wygrał z Bonusem BGC na Fame MMA 5, a teraz przygotowuje się do Fame MMA 6. Jego przeciwnikiem będzie teraz Piotr „Bestia” Piechowiak. To on wyzwał Najmana, jeszcze w klatce, tuż po jego wygranej z Bonusem.

Najman nie pozostaje mu jednak dłużny i raz na jakiś czas „zaczepia” swojego rywala. Ostatnio przekazał mu dwie wiadomości. Według samego Najmana, obie są złe.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here