Premier League została zawieszona i dziś trudno powiedzieć, kiedy zostanie wznowiona. Brytyjskie gazety codziennie żonglują nowymi terminami, z których żaden nie można uznać za pewny. Tamtejsi dziennikarze przekazali również inną, bardzo ciekawą informację.

Rozgrywki przerwano 13 marca. Początkowo przerwa miała trwać do 3 kwietnia, a ostatnio wydłużono ją do 30 kwietnia. Szanse na powrót piłkarzy do gry w maju są niewielkie wobec trudnej sytuacji epidemicznej w Anglii.

Władze Premier League już od dwóch tygodni debatują, jak dokończyć sezon. Pomysłów jest tyle samo, co potencjalnych terminów wznowienia rozgrywek. Był już pomysły, żeby grać co dwa dni, robić to tylko na kilu stadionach oraz żeby grać bez kibiców.

To samo jest z terminami. Według najnowszych informacji sezon mógłby zostać wznowiony 1 czerwca. – Rozważany plan zakłada, że sezon zakończy się na nieco ponad sześć tygodni przed rozpoczęciem następnego – poinformował „Sunday Telegraph”.

W gazecie można również przeczytać, że pierwsze mecze miałyby się odbyć bez udziału kibiców. Piłkarzy mieliby grać więc przy pustych trybunach, jedynie w towarzystwie telewizyjnych kamer.

Piłkarze nie chcą się jednak zgodzić na takie rozwiązanie, nie chcą grać bez kibiców. Wystosowali już nawet protest w formie pisma. Czy możliwy jest nawet bunt.

Zawodnicy przekazali swoje wątpliwości władzom brytyjskiego futbolu za pośrednictwem PFA (Stowarzyszenia Zawodowych Piłkarzy).

– Mają obawy i jest to zrozumiałe. Gra przy pustych trybunach nie jest preferowaną przez nas opcją, ale w tym momencie trzeba rozważać każdą możliwość – mówi dyrektor wykonawczy PFA Gordon Talyor.

Na dziś trudno więc stwierdzić, jaki będzie dalszy ciąg tej sytuacji.

  1. To ostatni gol w światowej piłce? Taki piękny, padł wczoraj [WIDEO]
  2. Marcin Najman wskazał swojego kandydata na prezydenta. Nie uwierzysz!
  3. Koronawirus. Nie mamy mistrza Polski. Związek ogłosił decyzję
  4. Igrzyska Olimpijskie. Historia się powtarza. Gdzie miały odbyć się w 1940?
  5. Jakub Rzeźniczak kontrowersyjnie o Lewandowskim. To zaskoczy!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here