Robert Lewandowski padł ofiarą brutalnego ataku. Polski dziennikarz postanowił zaatakować zawodnika, tylko dlatego, że pokazał swoje drogie auto. Piszący swój felieton jakby zapomniał, że popularny „Lewy” kilka tygodni temu przekazał milion euro na rzecz polskich szpitali.

Robert Lewandowski to bez wątpienia najpopularniejszy polski sportowiec. Nie chodzi tu tylko o jego gole w brwach reprezentacji Polski i Bayernie Monachium. „Lewy” to dziś prawdziwa instytucja – promocyjna, marketingowa, ale również dobroczynna.

Nie chodzi tu nawet o ten milion euro przekazany na szpitale. Robert i Anna Lewandowscy od lat angażują się wiele bardzo szczytnych akcji.

Mimo to, Tomasz Mucha, dziennikarz „Sportu”, napisał felieton, w którym zaatakował Roberta Lewandowskiego. Poszło o auto gwiazdora Bayernu Monachium.

Robert Lewandowski obrażony przez dziennikarza?

Niedawno media obiegła informacja, że Bayern Monachium wznawia treningi przerwane przez pandemię koronawirusa. Zaraz po tym w sieci pojawiło się zdjęcie Roberta Lewandowskiego, który na zajęcia przyjechał swoim porsche.

Ten fakt nie spodobał się dziennikarzowi „Sportu”. Tomasz Mucha, bo o nim mowa, twierdzi bowiem, że w tych czasach afiszowanie się z bogactwem jest niemoralne. „Trudno pojąć, że dorosły człowiek, ojciec, biznesmen – choćby i piłkarz – może nie dostrzec, że w ciągu miesiąca świat stanął na głowie, a w nim miliony ludzi tracą podstawy swej egzystencji” – napisał Mucha.

„Brawurowa eskapada czerwonym porsche zdaje się nieprzemyślanym, swawolnym wyskokiem wiecznego chłopca, któremu imponuje prymitywny szpan” – dodał.

Na dziennikarza spadła fala krytyki ze strony środowiska sportowego. Głos zabrał m.in. piłkarz Wisły Płock, Jakub Rzeźniczak. „Obrzydliwy to jest ten felieton… rozumiem że jak zarabiam 100 razy mniej od Lewego chociaż myślę, ze dużo mniej to jeżdżenie samochodem za 10 tys. też jest obrzydliwe?” – zapytał.

Wielu komentujących wyrażało podobne opinie. Lwia część z nich wskazywała bowiem, że Lewandowski sam zapracował na swój status majątkowy. Wypominanie mu faktu, iż jeździ dobrym autem, na które sam zarobił, jest zwyczajnie słabe.

  1. Olisadebe zdradził tajemnicę Mundialu. Hajto może się zdziwić
  2. Krzysztof Piątek ma problem? Trener powiedział to na wizji
  3. Grzegorz Krychowiak wielkim optymistą. Broni selekcjonera!
  4. Robert Kubica znów miał pecha. Kraksa podczas kwarantanny!
  5. Sportowe historie: Grzegorz Lato skrywał jeszcze jeden sekret. „Oferta na stole”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here