Robert Lewandowski w swojej seniorskiej karierze grał jedynie w czterech klubach. Z jednej strony to naturalne – najlepsi zawodnicy z rzadka zmieniają swojego pracodawcę, a nawet jeśli to robią, to raz na kilka lat. Nie oznacza to jednak, że w międzyczasie nie ma ofert, czy zakulisowych propozycji. Tak było również w przypadku naszego napastnika.

Robert Lewandowski to już żywa legenda niemieckiej Bundesligi. Gra tam dziesiąty sezon – do połowy 2014 roku reprezentował barwy Borussii Dortmund, a od 1 lipca 2014 roku do dzisiaj strzela bramki dla Bayernu Monachium. Oba niemieckie kluby zamienił za darmo, co pewnie pozbawiło nas polskiego rekordu transferowego wszech czasów.

Jak się jednak okazuje, z Borussii wcale nie musiał trafić do Monachium. Już w 2012 roku otrzymał bowiem propozycję gry w Manchesterze United. Co ciekawe, było to niemal rok przed najsłynniejszym meczem „Lewego” i jego czterema golami, które zdobył w półfinale Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Madryt.

Robert Lewandowski mógł zagrać w Manchesterze United

– W 2012 roku rozmawiałem z sir Aleksem Fergusonem. Myślałem wówczas o transferze do Manchesteru United. Właśnie ze względu na osobę Fergusona. Jeśli on do ciebie dzwoni, to dla każdego młodego zawodnika jest to niesamowite. To był dla mnie wyjątkowy dzień – wyznał w wywiadzie dla brytyjskiego „The Guardian”.

Z dalszej wypowiedzi Lewandowskiego wynika, że jakieś rozmowy pomiędzy Borussią i Manchesterem United się odbyły. Niemiecki klub nie wyraził jednak zgody na jego transfer. I chyba całe szczęście dla siebie, w sezonie 2012/13 dortmundczycy, z Lewandowskim w składzie, doszli aż do finału Ligi Mistrzów. Bez niego byłoby to raczej niemożliwe.

W najbliższy wtorek Bayern Monachium zagra w 1/8 finału Ligi Mistrzów na wyjeździe z Chelsea. Robert Lewandowski zapewne zagra w tym meczu od pierwszych minut.

  1. Lech Poznań ruszył na zakupy. Kolejny nowy gracz podpisał kontrakt
  2. VAR w Anglii znów dał ciała! Trener Chelsea był wściekły [WIDEO]
  3. Mateusz Cholewiak miał trudną drogę do Legii. Zaczął daleko od stolicy
  4. PKO Ekstraklasa ma nową gwiazdę? Patrzymy na Daniego Ramireza
  5. Już nie tylko Łukasz Piszczek. Kolejne polskie gwiazdy w Borussii

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here